Testy w COVID-19. Na czym polegają dostępne metody diagnostyczne?
05.11.2020

Wraz z rozwojem epidemii COVID-19 (od ang. Coronavirus Disease 2019) na Polskim rynku pojawiły się liczne testy mające wykrywać zakażenie SARS-CoV-2. Niestety ilość nie przełożyła się na jakość i wśród dostępnych skutecznych badań pojawiły się również te, które nie dają wiarygodnych wyników i są nieprzydatne diagnostycznie. Dlatego moim celem w poniższym artykule jest przybliżenie Czytelnikowi, jak obecnie w praktyce wygląda diagnostyka COVID-19 i na jakich technologiach medycznych bazuje. Nadto pragnę przypomnieć, że ujemny wynik testu nie zawsze wyklucza zakażenie i czasem wymaga powtórzenia po określonym czasie bądź weryfikacji inną metodą diagnostyczną. W tych sytuacjach nieodzowna jest specjalistyczna pomoc lekarska. 

Metoda PCR

Obecnie tzw. „ złotym standardem” diagnostycznym COVID-19 są testy wykorzystujące metodę PCR (pol. reakcja łańcuchowa polimerazy). Jest to metoda, która umożliwia  wykrywanie bezpośrednio materiału genetycznego różnych drobnoustrojów chorobotwórczych, w tym przypadku wirusa SARS-CoV-2. Jest to dobrze znana i szeroko rozpowszechniona metoda we współczesnej medycynie, została opracowana już w pierwszej połowie lat 80. ubiegłego wieku. Przed epidemią COVID-19 lekarze chorób zakaźnych wykorzystywali ją w diagnostyce m.in.: HIV, gruźlicy, wirusowego zapalenia wątroby typu B i C. PCR to metoda o wysokiej czułości oraz swoistości. Wysoka czułość testu oznacza, że nawet bardzo niewielka ilość materiału genetycznego badanego drobnoustroju zostanie wykryta w pobranym materiale. Natomiast wysoka swoistość oznacza, że inny, podobny drobnoustrój nie zostanie omyłkowo rozpoznany jako nasz poszukiwany patogen, w tym przypadku SARS-CoV-2. W codziennej praktyce do badania pobieramy wymaz z gardła bądź z nosogardzieli. Osoba wykonująca badanie wprowadza do gardła wymazówkę, którą kilkukrotnie pociera tylną ścianę gardła. Jest to metoda bezpieczna, praktycznie nie powodująca istotnych powikłań. Optymalnym czasem na wykonanie wymazu jest okres, kiedy wirus namnaża się w nabłonku górnych dróg oddechowych – od początku objawów do około 10 doby. Nieco lepszym materiałem do badań są tzw. popłuczyny z oskrzeli, natomiast ich uzyskanie wiąże się z koniecznością wykonania tzw. bronchoskopii – czyli wprowadzenia instrumentu medycznego do światła oskrzeli. Dlatego poprzestajemy na materiale biologicznym z jamy gardła. Niestety, wadą tej metody jest wysoka cena badania. Metoda PCR służy do wykrywania aktualnie trwającego  zakażenia SARS-CoV-2, natomiast wynik nie da odpowiedzi, czy dana osoba przechorowała COVID-19 w przeszłości. Nadto dodatni wynik testu nie zawsze oznacza, że dana osoba jest zakaźna (może być źródłem zakażenia kolejnych osób). Dodatni wynik testu wykonanego po 10 dobie objawów może być efektem wykrycia resztkowego materiału genetycznego pochodzącego od zabitych cząstek wirusa.

Testy antygenowe

Kolejną grupą dostępnych badań są tzw. testy antygenowe. Jak sama nazwa wskazuje wykrywają one bezpośrednio białka (antygeny) wirusa SARS-CoV-2. Materiałem do tych badań, podobnie jak w metodzie PCR, jest wymaz z górnych dróg oddechowych. Ich zaletą jest szybki czas uzyskania wyniku, dlatego mają obecnie szerokie zastosowanie w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych bądź w Izbach Przyjęć. Ich istotnym ograniczeniem jest to, że umożliwiają wykrywanie białek wirusa od początku objawów tylko do 5-7 doby. Później, mimo aktywnego zakażenia, wyniki tych testów mogą być fałszywie ujemne. Ponadto nasze doświadczenia medyczne z tymi testami są niewystarczające. Dlatego dodatni wynik testu antygenowego powinien być zweryfikowany przy pomocy metod molekularnych (wspomniane wyżej testy metodą PCR). 

Testy serologiczne

Do dyspozycji mamy również metody diagnostyczne laboratoryjne tzw. pośrednie. Nie wykrywają one bezpośrednio wirusa (jego materiału genetycznego bądź białek), a jedynie obecność przeciwciał wytworzonych przez organizm ludzki zakażony przez dany drobnoustrój. Przeciwciała są to białka produkowane przez układ odpornościowy człowieka (głównie przez limfocyty typu B). Po wytworzeniu rozpoznają one białka drobnoustroju (choćby SARS-CoV-2), łączą się z nimi, aby ostatecznie doprowadzić do zniszczenia danej bakterii bądź wirusa. Najczęściej wykorzystywane są tzw. testy immunoenzymatyczne met. ELSIA. Materiałem do badania jest krew żylna, więc jej uzyskanie wiąże się z koniecznością wprowadzenia igły do żyły obwodowej. Jako że produkcja przeciwciał rozpoczyna się później, metody serologiczne mają mocno ograniczoną przydatność w diagnostyce świeżego, aktywnego zakażenia. Mogą one być przydatne w celu identyfikacji ozdrowieńców przed oddaniem osocza, w epidemiologicznych badaniach populacyjnych, bądź w celu udokumentowania przebytego zakażenia SARS-CoV-2 w przeszłości. Testy serologiczne mogą przypadkowo wykrywać przeciwciała przeciw innym patogennym koronawirusom – uzyskujemy wówczas tzw. wyniki fałszywie dodatnie. Na rynku pojawiły się również tzw. szybkie testy serologiczne, które wykrywają obecność przeciwciał w kropli krwi z opuszki palca. Ich wiarygodność jest wątpliwa i nie powinny być stosowane w rutynowej diagnostyce COVID-19.

 

Dr Marcin Kaczmarczyk

Klinika Chorób Zakaźnych, Chorzów
Śląski Uniwersytet Medyczny

Konsultant medyczny Enterna Medica

 

Dowiedz się więcej! Skorzystaj z porady naszego eksperta

Więcej z kategorii: COVID-19 Medycyna zakaźna

Telekonsultacje dla pacjentów - specjalizacje

Zamów wizytę, spotkaj się z lekarzem podczas wideo konsultacji, otrzymaj e-receptę i e-skierowanie